Jak za czasów Jana Klemensa
O planach stworzenia placu miejskiego pisaliśmy wielokrotnie. Dzisiaj prezentujemy po raz pierwszy rzeźby, które staną na rynku.
Temida i nimfa
To ukłon w stronę historii miasta. Temida z wagą i mieczem stała na białostockim rynku jeszcze za czasów Jana Klemensa Branickiego, który ufundował ten pomnik. Druga rzeźba nimfy wodnej nawiązuje do studni, która także w XVIII wieku była na Rynku Kościuszki, od strony Suraskiej.
Z kolei „Bar pod Kramnicami to oryginalny pomysł na połączenie tradycji i nowoczesności. W miejscu przedwojennej Wagi (gdzie ważono konie i towary) projektanci Zenon Zabagło i Dariusz Korzeniewski chcą wznieść ze szkła, aluminium i stali budynek informacji turystycznej z zejściami do podziemi. W nich zaplanowali salę kawiarniano-konferencyjną. W kawiarni, dzięki współczesnej technice audiowizualnej, na ścianach będą wyświetlane archiwalne zdjęcia starego Białegostoku.
Podświetlone schody
Lipową będą jeździły samochody, Suraską już nie. Za rok, może półtora, ulica będzie (od banku BPH do Delikatesów) częścią rynku i minideptakiem. Właśnie od Suraskiej w dół, aż do Rynku Kościuszki, prowadzić będą schody, podobne do tych w amfiteatrze. Zrobione zostaną z jasnego granitu, a nawierzchnia placu z szaro-beżowej granitowej kostki.
– Zieleń ze skwerku zostanie przesadzona. Drzewa, które zostaną, kasztany i lipy, będą podświetlone punktowo z nawierzchni. Podobnie jak i schody. Resztę uzupełni oświetlenie z lamp stylizowanych na historyczne – mówi Zenon Zabagło, autor projektu.
W listopadzie rynek gotowy
– Pod koniec maja otwieramy oferty na wykonanie Rynku Kościuszki, czyli na modernizacje infrastruktury, jak i na budowę nawierzchni, ale bez ulicy Suraskiej. W listopadzie rynek będzie gotowy – mówi naczelnik Janusz Ostrowski, szef wydziału budownictwa i inwestycji białostockiego magistratu.
Suraska będzie przebudowana w przyszłym roku, z unijnego funduszu spójności.